Wielka lipcowa przeprowadzka Witomińska…

IMG_0415

 

Po uzyskaniu praw miejskich Gdynia stała się polskim oknem na świat, jednocześnie zmagając się z gwałtownym wzrostem populacji. Ci, którym nie udało się znaleźć godziwej pracy i lokum zamieszkiwali w tzw. ‘bieda-dzielnicach’. Latem 1930 roku najsłynniejsze wówczas dzikie osiedle czekała przeprowadzona na niespotykaną skalę…na odległy majątek Witomino.

Chińska Dzielnica fot. Muzeum Miasta Gdynia

‘Chińska Dzielnica’ powstała około 1925 roku i obejmowała zasięgiem teren między ulicami Węglową a Św. Piotra. W przeciwieństwie do innych skupisk baraków nie leżała na peryferiach a w centrum miasta. Było to skupisko bud oraz altan stawianych dziko na przyportowych piaszczystych gruntach. Mimo dużej przestępczości i prowizoryczności zabudowy mieszkało tam wielu porządnych obywateli których los rzucił w takie a nie inne miejsce. ‘Chińska Dzielnica’ stała się palącym problem dla władz Gdyni z kilku powodów – rozszerzanie się przestępczości i kontrabandy, bezpośrednie sąsiedztwo z reprezentacyjną częścią miasta oraz planowana rozbudowa infrastruktury portowej.

 

Z początku próbowano pozostawić na miejscu jedynie osoby z zezwoleniem na zamieszkanie na terenie miasta (które wystawiał urząd morski), lecz pojawił się problem, ponieważ w barakach niejednokrotnie mieszkało po kilka pokoleń rodziny. Były to osoby przyjezdne, jedynie niewielki ich procent mieszkał w Gdyni przed 1926 rokiem. Stygmatyzowanie mieszkańców ‘Chińskiej Dzielnicy’ mogło wywołać duże niepokoje społeczne. Rozwiązaniem problemu było przeniesienie mieszkańców w inne miejsce. Zdecydowano się na odległy wówczas majątek Witomino, zamieszkany przez zaledwie 13 rodzin. Mimo sprzeciwu rdzennych mieszkańców, obawiających się kradzieży, skarb państwa i władze miejskie zadbały by przeprowadzka odbyła się sprawnie i w dobrych warunkach, a nowi mieszkańcy otrzymali godziwe miejsce do zamieszkania.

Witomino w latach trzydziestych  fot.

 

22.07.1930 rozpoczęła się trwająca blisko rok przeprowadzka ‘Chińskiej Dzielnicy’. Spora część baraków została rozebrana na części i za pomocą koni wywieziona na teren majątku co zostało sfinansowane przez skarb państwa. Na miejscu rozpoczęto stawianie domków od nowa wzmacniając je nowymi materiałami budowlanymi przydzielonymi każdej rodzinie razem z działką (cegły, papa). Powstało wówczas duże osiedle częściowo murowanych parterowych budynków w okolicy ulicy Stawnej i Łąkowej nazwane ‘Kolonia Robotnicza Witomino’. Zabudowa była prowadzona planowo, jednak brak płotów i jasno wyznaczonych dróg powodował, że łatwo było się zagubić w gąszczu podobnych budynków. Jako iż ziemia nadawała się pod uprawę warzyw, powstawały liczne ogrody i sady. W 1932 roku postawiono tu również drewniany kościół oraz planowano wybudowanie przychodni zdrowia (co stało się dopiero po wojnie).

Folwark Witomiński fot. Muzeum Miasta Gdynia

 

Pozostałosci po dawnym Folwarku nieopodal ulicy Rolniczej    fot. Michał Miegoń

Widok na majątek Witomino. Poniżej pozostałości po nim

Cały czas istniał konflikt między właścielem majątku a napływową ludnością. Ta ostatnia, w liczbie 240 osób, coraz lepiej radziła sobie w nowym miejscu zakładając spółdzielnie i niewielkie zakłady rzemieślnicze. Jednak istniały wciąż osoby zakłócające porządek. Policja notowała wówczas rozboje, paserstwo oraz ‘rozpustną działalność’ natomiast procedery te działy się na o wiele mniejszą skalę niż w „Chińskiej Dzielnicy’. Główne problemy po przeprowadzce łączyły się z życiem codziennym. Dokuczliwy był brak wodociągów, na skutek czego mieszkańcy musieli korzystać ze studni w majątku, która wkrótce została zanieczyszczona. Niełatwy był również dojazd – jedyna droga dojazdowa (ul. Witomińska) została zniszczona przez wzmożony ruch przy budowie osiedla. Obecna ulica Kielecka była wówczas małą leśną ścieżką, a ulica Małokacka była wewnętrzną drogą nadleśnictwa.

Ostatnie pozostalosci parterowej zabudowy Witomina   fot. Michał Pupel

Widok na działkę i oryginalną zabudowe przydzielaną mieszkańcom „Chińskiej Dzielnicy”

W 1933 roku Witomino zostało włączone w granice miasta Gdynia i wówczas zakończył się prowizoryczny okres robotniczej kolonii. Wydzielono większe parcele które należały do spółki TBO (Towarzystwo budowy osiedli). Zbudowano solidniejsze drewniane domki z gustownymi wieżyczkami. Do 1939 roku miano zlikwidować wszystkie baraki – wybuch wojny pokrzyżował te plany. Mimo dynamicznego rozwoju miasta część ‘chińskich’ baraków nietkniętych przez wojnę można zobaczyć do dziś – stoją ukryte między nowymi osiedlami i okazałami domami.

Pierwsza powojenna przychodnia zdrowia na Witominie   fot. Michał PupelPrzeszłość i teraźniejszość - Jeden z ostatnich domów 'TBO' pośród nowoczesnej zabudowy dzielnicy  fot. Michał Pupel(Artykuł opublikowany również na eRatusz.pl)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>